W niedzielę Brazylijczycy zdecydują, kto stanie na czele największej gospodarki Ameryki Łacińskiej. Urzędujący prezydent Luiz Inácio Lula da Silva walczy o czwartą kadencję, a jego rywal Flávio Bolsonaro zapowiada zwrot w prawo i zacieśnienie relacji ze Stanami Zjednoczonymi Donalda Trumpa. Wynik głosowania będzie miał znaczenie nie tylko dla brazylijskiej gospodarki, ale także dla rynków finansowych i geopolitycznej pozycji Waszyngtonu w regionie — pisze „Financial Times”.


