To był wyjątkowy wiec z udziałem Donalda Trumpa. Amerykański prezydent w Michigan atakował demokratów, nazywając kandydata do senatu Abdula El-Sayeda „dżihadystą” i ostrzegając przed „komunistycznymi dżihadystami”. prezydent USA twierdził też, że Grenlandia „należy do USA”, krytykował Norwegię i wyrażał niezadowolenie z powodu nieotrzymania Pokojowej Nagrody Nobla.


