Fryzjer, który sam ustala grafik, może odmawiać klientom, pracuje na własnych narzędziach i świadczy usługi także gdzie indziej, wydaje się wzorcowym przykładem niezależnego specjalisty. Okazuje się, że to za mało, by obronić współpracę na B2B lub zleceniu. Tak wynika z najnowszej interpretacji Janusza Krasonia, Głównego Inspektora Pracy. To cios w wielu specjalistów.

