Stany Zjednoczone chcą rozbudować flotę wojenną, ale mierzą się z problemem, którego nie da się rozwiązać samymi miliardami dolarów. Brakuje pracowników, stocznie są przeciążone, budowa okrętów trwa latami, a koszty rosną. W tym czasie Chiny stały się zdecydowanie największym producentem statków na świecie. Waszyngton próbuje więc odbudować własny przemysł stoczniowy, korzystając m.in. z doświadczenia Korei Południowej.




