Luksusowy hotel, atrakcyjna cena i największa platforma rezerwacyjna na świecie. Wszystko wyglądało wiarygodnie. Klienci wykupili pobyt i padli ofiarą oszustwa. Nie tylko oni. Ofiarą przestępców stał się również hotel, pod który przestępcy się podszyli, kradnąc jego markę i reputację. — Ten sam adres, nazwa, zdjęcia. Różniło się tylko konto, na które trafiły pieniądze — opowiada zarządzająca hotelem Alicja Likus, członkini jednej z najbogatszych rodzin w Polsce.





