W dziewięciu szpitalach niektórzy lekarze pracowali nieprzerwanie na SOR-ach przez ponad 24 godziny, a w skrajnym przypadku przez 144 godziny — przekazuje NIK. SOR-y traktowano jako alternatywę dla kolejek w przychodniach, a niemal połowa pacjentów nie potrzebowała pomocy doraźnej — dodała.




