Nadejdzie dzień, w którym wszystko, co znamy — galaktyki, gwiazdy, planety, a w końcu nawet atomy budujące twoje ciało — zostanie dosłownie rozerwane przez niepowstrzymaną siłę ekspansji Wszechświata. Nie będzie już struktur, tylko zimna, pusta przestrzeń wypełniona samotnymi cząstkami. Brzmi jak scenariusz horroru science fiction? Tymczasem to poważna, matematycznie uzasadniona możliwość, którą właśnie wzmocniły nowe obliczenia chilijskich fizyków. Poznajcie teorię Wielkiego Rozdarcia.











