Czy można dziś legalnie podjechać autem do osoby w kryzysie bezdomności, zaproponować jej pieniądze i mieszkanie, by następnie wykorzystać ją do nagrywania filmów na YouTube i/lub TikTok i zarabiać na tym pieniądze? Okazuje się, że w Polsce ten proceder kwitnie, a echa sprawy Krzysztofa Kononowicza nadal odbijają się po internetowych społecznościach.











