Na giełdzie rzadko liczy się kwartał, który już minął, lecz niemal zawsze ten, który dopiero nadchodzi. To, że Apple w zakończonym kwartale zwiększył przychody o 12 proc., do rekordowego poziomu 114,5 mld dol., a na czysto zarobił 30,7 mld dol., inwestorzy i analitycy przyjęli w poniedziałek wieczorem z uznaniem, choć tylko przez kilka minut. Gdy jednak nowy prezes John Ternus i dyrektor finansowy Kevan Parekh przedstawili prognozę na ważny kwartał świąteczny, kurs akcji natychmiast przeszedł na minus.









