Nie tylko odlewano tu żelazo, ale powstało tu całe miasto. Fabryka założona w 1842 r. przekształciła rolniczą wioskę w przemysłowe centrum o światowej renomie. W Tangerhuette ponad 1,5 tys. osób produkowało wszystko, na co nagle pojawił się popyt podczas niemieckiego boomu gospodarczego pod koniec XIX w. Latarnie uliczne, schody spiralne, wanny, a nawet całe herbaciarnie. Jednak po upadku NRD ta przemysłowa legenda stała się „miejscem zapomnianym”. Obecnie jest wystawiona na sprzedaż — za zaledwie jedno euro!





