Większość kontenerowych stacji transformatorowych na rynku powstaje z komponentów kilku dostawców – obudowę betonową robi jeden, rozdzielnicę średniego napięcia drugi, transformator trzeci, a prefabrykator zestawia to w gotowy produkt. Przy typowym zamówieniu działa to bez zarzutu. Problem zaczyna się jednak przy konfiguracji nietypowej, gdzie trzej dostawcy oznaczają trzy dokumentacje, trzy terminy i trzy różne numery telefonów w razie awarii.


