Wojna między Iranem a USA oraz związane z nią zaburzenia na rynku ropy przyniosły ponadprzeciętne korzyści największym koncernom paliwowym. Zarówno brytyjski BP, jak i saudyjski Aramco pokazały wyniki znacznie lepsze od oczekiwań analityków, korzystając z wysokich marż rafineryjnych i zamieszania w globalnym handlu surowcami.





