Samolot co prawda przyleciał, ale walizki zostały na miejscu. Pasażerowie lotu Easyjet z Neapolu do Berlina przeżyli na niemieckim lotnisku niemiłą niespodziankę: nie przyleciała ani jedna sztuka bagażu rejestrowanego. Powodem tej nietypowej decyzji były, jak podały tanie linie lotnicze, problemy z zaopatrzeniem w paliwo: samolot Easyjet nie był wystarczająco lekki.


