Grzegorz Braun usprawiedliwił nieobecność na rozprawie sądowej zaświadczeniem lekarskim. Problem w tym, że kilka godzin później pojawił się publicznie przed Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie uczestniczył w proteście. Sprawą zainteresowała się prokuratura, która chce zweryfikować dokumentację medyczną polityka — ustalił portal tvn24.pl.



