Już ponad połowa mocy zainstalowanej w polskim systemie energetycznym to OZE. A w tym rachunku nie ma jeszcze przecież kończących się już testów farmy Baltic Power i budowy kolejnych farm wiatraków morskich. Zbliża się jednak czas, kiedy w Polsce regularnie, jak co roku, nie wieje, a i słońce jest przysłonięte chmurami. Jesienna flauta sprawia, że mimo rozbudowy wiatraków i paneli fotowoltaicznych, klasycznych elektrowni musi być właściwie wciąż tyle samo. I prędko się to nie zmieni.






