Przez lata jednym z największych problemów związanych z generatywną sztuczną inteligencją było pytanie, czy da się rozpoznać tekst napisany przez człowieka i tekst wygenerowany przez model językowy. Teraz sytuacja zaczyna się odwracać. Producenci AI coraz częściej chcą sami zostawiać w swoich odpowiedziach ślad (znak wodny — watermark), który pozwoli później sprawdzić, czy przy powstaniu materiału brała udział sztuczna inteligencja.








